"Mój syn z zawodu będzie dyrektorem kolei nocnej zmiany " - ogłosiła Anna Mucha

Fot. Flickr / [url= https://www.flickr.com/photos/donnieray/9248400652/]Donnie Ray Jones[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC[/url]
Fot. Flickr / Donnie Ray Jones / CC
Chciałam przeprosić, bo wykazałam się skrajną głupotą, nieludzkim wręcz brakiem empatii, niezrozumieniem i w ogóle byłam do bani, gdy ...

Córka mnie rozpieszczała (i robi to do dziś), nic dziwnego, że szybko zapragnęłam kolejnego dziecka... ale nic w przyrodzie nie ginie, i skoro raz - trafiło mi się śpiące i jedzące dziecko, to statystyka przemawiała na moją niekorzyść...

Mój syn z zawodu będzie dyrektorem kolei nocnej zmiany, dlaczego?
Otóż budzi się regularnie co 45 minut, z wrzaskiem i piskiem oznajmiając, że oto nadchodzi, a dlaczego pkp? Jeszcze go nie widzę, a już wiem, że jest obsikany ... cóż, żadna chyba pieluszka nie wytrzyma 1,25 - 1.5l mleka wypitego tylko w nocy !!!

Po pół roku z synem zadzwoniłam do K. - mojej przyjaciółki.
- Chciałam cię przeprosić, powiedzieć, że podziwiam i że jesteś nienormalna!

- Przeprosić, bo wykazałam się skrajną głupotą, nieludzkim wręcz brakiem empatii, niezrozumieniem i w ogóle byłam do bani, gdy pytałaś mnie "jak wy to robicie, że córka śpi?"
a ja (my) patrzyliśmy po sobie głupkowato, wzruszaliśmy ramionami i odpowiadaliśmy:
"eeee... nic nie robimy... kładziemy ją?"
Przepraszam. Mogłam chociaż próbować kłamać...

Dziś wiem, jak bardzo jest to irytujące, gdy ty już zupełnie tracisz wiarę w to, że prześpisz chociaż jedną noc, gdy szukasz ratunku u przyjaciół, a ci odpowiadają: "w ogóle nie wiem, o czym ty mówisz, nasze dziecko śpi jak aniołek!"

- Podziwiam cię (was), że po dwóch latach nieprzespanych nocy zdecydowaliście się na kolejne ... dwa lata ;)

- No i wiesz... musisz mieć trochę nie po kolei w głowie ;)))

Ale, ale - kochani! Szklanka jest do połowy pełna, więc ja niniejszym ogłaszam, że został mi jeszcze tylko rok, do momentu kiedy się wyśpię ;)
No chyba, że wcześniej się trafi jakaś delegacja ;)

Moja mama na moje wieczne dziecięce pojękiwanie: "Mama... ja chcę psa! kup mi psa!"
postanowiła sprawdzić moją determinację - obudziła mnie skoro świt, mówiąc : wstawaj, musisz wyprowadzić psa, oczywiście żadnego psa nie było, to był tylko test na odpowiedzialność, a we mnie nie było też nawet odrobiny chęci, by opuszczać łóżko...
Ci którzy mnie znają słusznie domyślają się, że spojrzałam na mamę jak kat na ofiarę;
odwróciłam się i powróciłam do sennych marzeń.
Kilka minut później mama powtórzyła prośbę z podobnym rezultatem. Wreszcie na środku podłogi wylała szklankę wody i powiedziała: wstawaj, pies się zsikał, teraz trzeba to posprzątać, a następnie go wyprowadzić.
Poskutkowało - nigdy więcej nie chciałam mieć psa.

Czy gdybym wiedziała, że przez dwa lata nie prześpię nocy...
Nie! oczywiście, że nie !
Kocham ich ponad życie !

Ale już się nie mogę doczekać, jak będą mieli po 16-17 lat, jak będą spać snem sprawiedliwego, a wtedy ja na paluszkach wejdę do ich pokoju, stanę cichuteńko nad ich łóżkiem i co sił w płucach krzyknę:
"MAMUUUUUSIAAAA! JESTEEEEM! MA MA MA MA !!!!!!!!"

No i powiedzcie sami - dla takich chwil warto czekać ;)
Trwa ładowanie komentarzy...